Graciarnia, czyli graty i szpeje

Graty i szpeje (www.gratyiszpeje.pl) odkryłam przypadkiem w internecie, poszukując rękodzielniczych, kuchennych inspiracji. Grzegorz wszystkie przedmioty wykonuje sam, we własnej pracowni, przy użyciu swoich narzędzi. Przedmioty są wyjątkowe, niepowtarzalne, a każda linia i zagłębienie w drewnie to efekt jego ręcznej pracy. Jak mówi Grzegorz „Finalny wygląd przedmiotu tworzony jest przez strukturę, kolor a nawet zapach użytego drewna”.

Ręcznie robione, wydłubane z pasją – takie są Graty i Szpeje. Jak zaczęła się Twoja przygoda z rękodziełem?

Raczej Graciarnia, pracownia rzeźbiarska, graty i szpeje to adres strony internetowej (www.gratyiszpeje.pl), tam można kupić moje prace. Wracając do pytania, moja przygoda z rękodziełem rozpoczęła się w szkole ponadpodstawowej powód był prozaiczny, brak pieniędzy. Zaczynałem od świątków, poprzez snycerkę, rzeźbę sakralną, a obecnie najwięcej uwagi poświęcam właśnie gratom i szpejom, to taka nazwa własna wszystkich przedmiotów, które można wykorzystać w kuchni.

Pracownia jest kontynuacją tradycji rodzinnych – kto zaszczepił w Tobie miłość do pięknych i unikatowych przedmiotów?

Osobą, która miała największy wpływ na to czym obecnie się zajmuję był brat mojej mamy, Krzysiek. To pod jego okiem nabywałem pierwszych umiejętności, pokazał mi, co można wydobyć z drewna, do dzisiaj pamiętam, jak powtarzał, że jeśli czegoś nie potrafisz sobie wyobrazić, to tego nie zrobisz…

Graciarnia oferuje deski, kubki, podkładki – jaka jest cecha charakterystyczna tych wszystkich „gratów”?

Każdy przedmiot jest inny, wykonany ręcznie, nawet, gdy wykonuję kolejną     „podobną” deskę, to nigdy nie będzie taka sama, bo to drewno determinuje ostateczny kształt.

Jak powstają te wszystkie przedmioty, ile czasu trzeba poświęcić żeby stworzyć takie cuda?

Trudno tak dokładnie powiedzieć, bo czasem coś co wydaje mi się, że zrobię w miarę szybko, okazuje się, że zajmuje mi dużo więcej czasu, niż bym chciał…Wszystko, zależy od materiału, czyli użytego drewna i „dnia” :)

Skąd czerpiesz inspiracje, pomysły na nowe przedmioty?

Po prostu … z kuchni :) Czasem do głowy wpadnie mi jakiś pomysł i muszę go zrealizować, a czasem inspiracją, a zarazem wyzwaniem są zamówienia klientów.

Czy jest jakaś jedna praca z której jesteś szczególnie dumny?

Nie mam czegoś takiego, że jestem dumny z jakiejś mojej pracy, chociaż nie ukrywam, iż cieszę się, że miałem możliwość wykonać kilka rzeźb sakralnych.

Czy w Polsce można wiązać swoją przyszłość z rękodziełem?

Myślę, że tak. Obecnie dużo ludzi docenia rękodzieło, a jako twórca należy być szczerym w tym co się robi, nie udawać kogoś kimś się nie jest.

Jakich rad udzielisz początkującym rękodzielnikom?

Cierpliwości i wytrwałości w tym, co się robi, nie zniechęcać się napotykanymi trudnościami i wierzyć, że się uda!

decha decha2 klosz2 klosz3 maselniczka maselniczka2 miska2 miska4

 

MADE WITH LOVE

Natalię poznałam w Warszawie na kursie szycia u Marzenki (www.lubimyszycie.pl) i pod jej urokiem tkwię do dzisiaj. Uśmiechnięta, zdeterminowana z głową pełną pomysłów i zawsze z pięknymi tkaninami. Do pomysłu Natalii na szycie szybko dołączyła Sylwia. Z przyjaźni powstała Antolka, a jak mówią dziewczyny: „Nasza moda nosi w sobie trzy imiona: Antosia, Tola i Ola”. W końcu dziewczyny zaczęły szyć właśnie dla nich – dla swoich córeczek – najbardziej wymagających klientek. Każdy model Antolki jest unikatowy i jedyny w swoim rodzaju. Antolka jest dowodem na to, że warto  dążyć do spełnienia marzeń!

Jak się zaczęła Wasza przygoda z krawiectwem i dziecięcą modą?

Z krawiectwem…:) Było tak, że ja zaczęłam szyć spontanicznie. Moje pierwsze dzieła powstały w warszawskiej pracowni @lubimy szycie, złapałam bakcyla, zakochałam się… Do dziś dziękuję osobie która namówiła mnie do pierwszej wizyty w pracowni. Od tamtego czasu szyję, szyję i szyję! Sylwia z kolei szyła od zawsze, na co dzień jest to jej praca zawodowa. Pewnego zimowego wieczoru siedząc przy jeszcze piękniejszej maszynie powstały pierwsze sukienki dla naszych dziewczyn – w paski, biało – granatowe unikaty i tak się zaczęło. Powstawały kolejne i kolejne aż powstała Antolka.

Natalia, jaka była pierwsza rzecz, którą stworzyłaś?

To była sukienka dla mojej Tosi, różowo – granatowa. Aaaa i jeszcze dwie poszewki na poduszki… W sumie od tamtego czasu to szyję same sukienki, poduszki nie są moją mocną stroną.

Dlaczego akurat projektowanie i szycie ubranek dla dzieci a nie dla dorosłych? Podobno jest to dużo bardziej czasochłonne, a dziecko jest też bardziej wymagającym klientem.

Dlaczego dla dziecka? Bo mamy dzieci, same dziewczyny, w dodatku strojnisie. Myślę że lepszego powodu nie można sobie wymyślić. Dzieci mają swoje preferencje, które są zależne np. od wieku, staramy się temu podporządkować aby ubrania dobrze się nosiły i były wygodne. Dzieci potrafią świetnie docenić taką pracę twórczą, błysk w oku na widok nowej sukienki jest bezcenny. Na dorosłych może kiedyś przyjdzie czas, zobaczymy, póki co jak mamy czas szyjemy dla siebie.

Rynek zalewa cała masa podobnych ubranek, czym wyróżnia się „Antolka”?

Antolka jest piękna, oryginalna, prosta. Nie chodzi nam o to aby stworzyć coś czego nie ma – to byłoby trudne, bo tak jak mówisz jest tego cała masa, ale dobieramy starannie materiały aby ubrania miały nietuzinkowy wygląd, aby były wygodne i dobrze się nosiły. Antolka to tez staranne wykonanie, ubranka posłużą naprawdę długo. Myślę że najważniejsze jest to, aby stworzyć takie ubranie które nie będzie potrzebowało żadnych dodatków, bo będzie cudem samym w sobie.

Czy pomysł na „Antolkę” wziął się z zainteresowania dziecięcą modą, krawiectwem czy po prostu chciałyście aby Wasze dzieci nosiły coś nietypowego?

Przede wszystkim mamy ogromną radość z szycia i tworzenia. Ogromną radość kiedy efekt końcowy powala i kiedy widzisz swoje dziecko w swoim dziele. To jest najważniejsze! Oprócz tego moda zawsze nas interesowała, zawsze miałyśmy też swoje wyobrażenie o niej które teraz możemy przenieść na projekty. Dla mnie osobiście szycie kiedyś było czymś powiedzmy – odległym. Życie napisało własny scenariusz i jestem z tego powodu bardzo szczęśliwa.

Z jakich materiałów szyjecie ubrania?

Szyjemy głównie z dzianin i z dresówki. Wybieramy materiały bawełniane, najlepsze, bo przy dzieciach jakość jest szczególnie ważna.

Co w tworzeniu ubranek dla dzieci sprawia Wam największą frajdę, a czego nie lubicie robić?

Chyba nie ma takiej rzeczy której nie lubimy robić. Zawsze jest tak że bardzo dużo czasu pochłania wykrój i szczegółowe omówienie projektu, samo uszycie przy dobrym pomyśle to już powiedzmy chwila. Nasze ubranka są też starannie wykończone i to chyba jest najfajniejsze. Jaki kolor kokardki, gdzie pomponik, jaka lamówka…Często nie możemy się zdecydować i dyskusja trwa w nieskończoność :)

Dla jakiej grupy wiekowej „Antolka” oferuje swoje ubrania?

Ubranka które szyjemy są już dla maluszków czyli od rozmiaru 56 do większych dzieci w rozmiarze 122 cm. Większość naszych propozycji jest dla dziewczynek, ale pracujemy nad tym i pojawiają się też wzory przeznaczone dla chłopców.

Skąd czerpiecie inspiracje?

Śmieszne będzie jeśli powiemy, że z głowy??? Mamy swój styl, nie szyjemy czegoś co nas nie przekonuje, nawet jeśli spodobałoby się klientom. Wiemy co nas zadowoli i w czym nasze dziewczyny wyglądają super – to one są dla nas najlepszą i największą inspiracją.

Jakie są dalsze plany „Antolki”?

Nowy Rok to nowe wyzwania, ale też przemyślenia. Mamy dużo pomysłów co do rozwoju marki. Póki co mogę powiedzieć tyle, że będziemy szyć, przedstawiać nowe wzory i propozycje. Nasze plany są raczej tu i teraz, te bardziej odległe staramy się sensownie uporządkować i zobaczymy co czas pokaże. Cieszymy się z naszej pracy i dziękujemy tym którym podobają się nasze ubrania… sobie życzymy jeszcze więcej pomysłów i pięknych realizacji.

I tego Wam życzę na ten Nowy Rok!

14368703_1270455649651311_3412618734274212299_n 15970543_1098017776986790_930802522_n 15134733_1330164543680421_4788317211963114435_n 15978632_1098017726986795_1122583898_n 13237841_1172374959459381_4997468749530832254_n 13428439_1195763560453854_8212733423200827589_n 15978280_1098017713653463_1327046942_n 14440816_1278335905529952_1558990766492450907_n

15027574_1326331544063721_1597409915908967771_n 13782139_1221137654583111_2126848443736993734_n 15970136_1098017736986794_200655396_n

Idą święta!

Jeśli nie macie jeszcze pomysłu na przystrojenie świątecznego wnętrza, podsyłam inspiracje. Ważne żeby było przytulnie, nastrojowo i świątecznie. Bez pośpiechu. I bez niepotrzebnego stresu. Niech detal sprawi, że chociaż na chwilę uda nam się zwolnić i nacieszyć świętami. A wspólne przygotowanie ozdób, że spędzimy choć trochę czasu z bliskimi w tej przedświątecznej gonitwie.

KOLOR

Jakiś czas temu świat zwariował na punkcie czerwieni, złota i srebra. Potem przyszła moda na biel. Szybko zaczęła się też zabawa odcieniami nude. Możliwości jest wiele – ważne, żeby wybrać kolor przewodni. I podporządkować mu resztę. Warto pamiętać jednak, żeby w naszej dekoracji nie zabrakło złota. Według symboliki to kolor jasności, która pokonała zło, właśnie przez Boże Narodzenie. Kolor złoty sprawi, że poczujemy się otoczeni drogocennym blaskiem.

9-christmas 38612_7ofqgpln 11860483_01 centercrop ikea-wita-2014_2808258 stroik-w-salonie_1042566 wrvpoczota3m7njkgx62-1024x730 101 swiateczny-stol-dekoracje

źródło

DEKORACJE DIY

Własnoręcznie wykonane dekoracje doskonale sprawdzą się w przygotowaniu wnętrza na święta. I sprawią dużo więcej frajdy, bo możemy je wykonać z bliskimi a tym samym celebrować przedświąteczne chwile, zamiast zwiększać tempo.

Girlanda z szyszek to pomysł dla fanów minimalizmu – wystarczy sznurek i kilka szyszek. A tutaj instrukcja jak ją wykonać.

diy-gold-leafed-pine-cones-0055 girlanda-z-szyszek

Źródło

Naturalne świeczniki. Świeczniki z tui czy jałowca nie dość, że wprowadzają świąteczny nastrój, to jeszcze pachną. Wystarczy kieliszek, kilka gałązek krzewu, klej i gotowe. W kolejnej propozycji znów doskonale sprawdzą się szyszki. A dla miłośników zapachu polecam też laski cynamonu.

883ed963dc8970cc44d3490d606ad2c3

8

enhanced-buzz-14884-1354043372-7

Źródło

Bardzo modny stał się ostatnio ostrokrzew. Możemy kupić go już prawie w każdej kwiaciarni zwłaszcza w przedświątecznym okresie. W tamtym roku za jedną gałązkę zapłaciłam co prawda 10 zł, ale gałązki są efektowne i zostają z nami na cały świąteczny okres. A do stworzenia ładnej dekoracji wystarczy po prostu butelka i gałązka.

dekoracje-swiateczne

źródło

Dla minimalistów doskonałą dekoracją będą też butelki lub wazony wypełnione solą i najprostszy model gałązki lub również ostrokrzewu.

enhanced-buzz-13872-1354058629-1

Źródło

Świeczniki ze swetra. Na pewno każdy z nas ma w domu jakiś stary, niepotrzebny już sweter. I słoik. Wystarczy kilka minut, aby powstało takie cudo. Rękawy swetra dobrze sprawdzą się także jako zimowa osłonka na zwykły, biały kubek.

enhanced-buzz-30374-1354550934-4

Źródło

kubek-ceramiczny-w-sweterku-invotis-cool-touch-xl-mug-600-ml

Źródło

Papierowe śnieżynki wymagają nieco więcej skupienia, ale ich finalny efekt zachwyci każdego. Tutaj znajdziecie informację jak wykonać je krok po kroku.

enhanced-buzz-30702-1354123338-1 enhanced-buzz-13436-1354223845-1

Źródło

CHOINKA

Nie wyobrażam sobie świąt bez żywej choinki. Nie wyobrażam sobie ich bez jej zapachu. Pamiętajcie jednak, że nie wszystkie żywe drzewka są dobrej jakości. Przy wyborze należy zwrócić uwagę na kolor pnia – jasny oznacza, że choinka jest świeża, ciemny, że choinka może szybciej tracić igły, bo jest po prostu starsza. Trwałe są również choinki w donicach.

38694_aj0hcb8l

Źródłochoinka_w_stylu_skandynawskim_swiateczne_72302

Źródło27424_idxmxxzhskandynawskie2

Do świąt zostały niecałe dwa tygodnie, więc czas najwyższy pomyśleć o ozdobach. Miłej zabawy!

Koty w Białym Domu, ptaki u Wrighta

Kiedy na początku XX wieku Frank Lloyd Wright projektował Coonley House w Riversides, na pewno nie spodziewał się, że ponad 100 lat później jego budynki zainspirują projektantów do stworzenia…domków dla ptaków. Myślę, że Wright z pewnością poparłby ten pomysł, bo w końcu to przecież on był zwolennikiem zespolenia architektury z przyrodą. Prostota, funkcjonalność, otwarta forma – te wszystkie cechy „wrightowskiej” architektury znajdziemy w projektach Douglasa Bernharda z Sourgrassbuilt. Domki dostosowane są do potrzeb ptaków, które na pewno zagoszczą w nich na dłużej, szczególnie, że zima już przyszła.

Inspiracji architekturą może być wiele, czasem nawet dość kontrowersyjnych. Na ciekawy pomysł wpadli architekci z pracowni Poopy cat, działającej w Holandii. Biały Dom, Sfinks, Wieża Eiffla czy moskiewski Sobór – to tylko niektóre miejsca w których mogą wypoczywać…koty. Jak widać zwierzaki dobrze czują się w tych budowlach szczególnie, że w każdej z nich czeka niespodzianka. Ogon ze sznurka czy drapak to tylko niektóre kocie umilacze, które zaoferują im „podróż” w głąb światowej architektury. A taka podróż i chowanie się w zakamarkach budowli, to z pewnością najlepsza, kocia zabawa.

Jak widać we współczesnym świecie nie tylko ludzie potrzebują designu.

architecturebirdhouses4-900x1351 architecturebirdhouses3-900x1349 architecturebirdhouses0-900x674-e1480928910170 z20024292qkartonowy-domek-dla-kotow-w-ksztalcie-soboru-wasyl z20024306qkartonowy-domek-dla-kotow-w-ksztalcie-tadz-mahal z20024307qkartonowy-domek-dla-kotow-w-ksztalcie-tadz-mahal

z20024316qkartonowy-domek-dla-kotow-w-ksztalcie-sfinksa z20024317qkartonowy-domek-dla-kotow-w-ksztalcie-sfinksa z20024371qkartonowy-domek-dla-kotow-w-ksztalcie-bialego-domu z20024370qkartonowy-domek-dla-kotow-w-ksztalcie-bialego-domu z20024412qkartonowy-domek-dla-kotow-w-ksztalcie-wiezy-eiffla

Do ćwiczenia i patrzenia

A co gdyby tak poćwiczyć w nietypowej scenerii? Bez telewizora, muzyki w uszach, za to z pięknym widokiem. W dodatku zmieniającym się co chwila widokiem. Na przykład widokiem na Sekwanę. Już wkrótce będzie to możliwe! Sprawcą pomysłu jest Pracownia Carlo Ratti Associati, która zaprojektowała siłownię…na łódce. A wszystko oczywiście w duchu fit i eko. Łódka byłaby napędzana energią, pochodzącą od ćwiczących na siłowni osób. Taka siłownia z pewnością sprawi, że coraz więcej osób będzie chodzić, a raczej pływać na siłowni. A może warto pomyśleć o takim przedsięwzięciu w Warszawie?

Natomiast fanom ścianek do wspinania z pewnością spodoba się Illoiha Fitness Club autorstwa projektantów z japońskiego studia Nendo. Na ściance typowe uchwyty zastąpiono elementami prosto z domowego zacisza. Na ścianie umieszczono ramy obrazów, luster, wieszaki, hipsterskie płaskorzeźby i klatki dla ptaków. Ściana wspinaczkowa ma być pewnego rodzaju artystyczną instalacją, ukazującą drogę do pięknego wyglądu. Miejsce to ma być połączeniem mody, zdrowia i designu.

Wkrótce cotygodniowy aerobik może stać się jeszcze przyjemniejszy, a przy tym..wydajniejszy!

_500-583f41dfab3f2 _500-o_1b2rhgtp51mo61les4go2mbpe3g _500-o_1b2rhgtp510g2180kgl25e11g0hd

carlo-ratti-associati-paris-navigating-gym-project-04-639x0

nendo-c42a6029535d881e4d248937db060000illoha_omotesando_03 112379_969265

Stacja:przedszkole

Już za 2 dni dzieciaki nałożą tornistry i pomaszerują do szkół, zerówek, przedszkoli. Przez kolejne kilka miesięcy będą spędzały tam większość swojego czasu. Właśnie dzisiaj dochodzą do głosu moje marzenia o idealnych koncepcjach przestrzeni dla przedszkolaków. Bo jak zaprojektować ją w taki sposób, aby dzieciakom nie chciało się z niej wychodzić?

Wbrew pozorom, nie trzeba szukać daleko. Bo gdyby wszyscy zaczęli wzorować się na dizajnie Przedszkola w Chróścicach, świat dziecięcy byłby piękniejszy. Kiedy natknęłam się na zdjęcia z przedszkola, które zaprojektowała Pracownia Architektoniczna PORT, miałam wrażenie, że patrzę na utopijne przedszkole, które można zobaczyć jedynie w lifestylowy’m magazynie. Ku mojemu zdziwieniu, przedszkole istnieje i znajduje się w małym miasteczku pod Opolem. Kolory, przestrzeń, wzory przyciągają nie tylko najmłodszy wzrok. Architekci stworzyli magiczny świat – ścianę uczynili łąką pełną kwiatów, przejście – długim tunelem a sufity zamienili w magiczną grę. Każda z sal ma za zadanie stymulować dziecięce zmysły a w niektórych miejscach zostały zaprojektowane specjalne zakątki, w których dziecko może odpocząć. Wszystkie pomysły architektów idealnie pasują do dziecięcych marzeń.

beznazwy

przedszkole2

z17254834IH,Czarno-biala-jadalnia-w-przedszkolu-w-Chroscicach-

port-projekt-przedszkole-14

detal_76447

48b8e48abc948e4e450596620574cede,750,470,0,0

72e5b4e6a70c985587830d68e564f700,750,470,0,0 63bd27b1c4663b3b04b240416a0f9723,750,470,0,0

Piękną przestrzenią może się także pochwalić Przedszkole Marchewka w Gdańsku zaprojektowane przez Annę Czarnecką. Wartością estetyczną tego przedszkola jest jego prostota i przyjazna atmosfera wnętrza. Autorka ograniczyła też ilość bodźców wizualnych na rzecz geometrycznych form i plam, które służą dzieciom do nauki.

marchewka_1aa marchewka_2a marchewka_3a marchewka_5a marchewka_7a marchewka_19a

Warto też czerpać inspiracje od zagranicznych sąsiadów. W berlińskim przedszkolu Kita unterm Regenschirm dzieci nie potrzebują zabawek, żeby dobrze się bawić. Do zabawy służą im…ściany, podłoga czy zwykła scena.

4dbe4dba712d268c3f6dec31e6678a86  bcf97e_4f09207e85b1415dae5f3bee016ad416_jpg_srz_960_648_85_22_0_50_1_20_0 bcf97e_8bdeb71fd19c49849db4826e6ba81661_jpg_srz_960_640_85_22_0_50_1_20_0  bcf97e_13288c93418041a1b881b4a0ad1f9763_jpg_srz_960_697_85_22_0_50_1_20_0

baukind_kita-drachenhoehle-9

Takie przedszkola zapewnią dzieciom nie tylko dobrą zabawę, ale też komfort, a przy tym ich nie rozleniwią. A pierwsza przygoda z przedszkolem z pewnością nie będzie udręką ani dla dzieci ani dla ich rodziców.

 

 

Kwiaty podano!

Goethe powiedział kiedyś, że „Kwiaty są pięknymi słowami i hieroglifami natury, którymi daje nam ona poznać jak bardzo nas kocha”. Kwiaty są z nami wszędzie. Na ulicy. W ogrodzie. W kwiaciarni za rogiem. Na targu. Ile razy biegniemy do kwiaciarni po kwiaty na Dzień Babci czy imieniny Mamy, a potem zastanawiamy się w jaki sposób je przekazać? Pani czasem da celafon, czasem papier, ale przecież nie o to chodzi. Bo chcemy, żeby było niebanalnie i pięknie. Meksykańska pracownia Terra de Flora znalazła na to sposób. Właścicielom marki zależało, aby kwiaty sprzedawane przez ich firmę były jedyne i niepowtarzalne a wszystko dzięki niebanalnej identyfikacji wizualnej. Kwiaty pakowane są w eleganckie pudła, czasem koperty w  pastelach czy wiktoriańskim bordo i granacie.

Podobną drogą poszła Maja Bohosiewicz, właścicielka kwiaciarni Flower Store na warszawskim Powiślu. Kwiaty sprzedawane są tu w specjalnych, czasem spersonalizowanych „flower boxach”. Właścicielka stawia na minimalizm, elegancję a przy tym uniwersalność oferowanych kompozycji. Starannie wyselekcjonowane kwiaty w eleganckich pudłach stanowią alternatywę dla standardowych rozwiązań dostępnych na rynku.

Dobrym rozwiązaniem aby kwiaty wyglądały jeszcze piękniej jest Bluma – idealnie wykrojona i wzbogacona o różnorodne wzory torba na kwiaty. Zaprojektowana jest aby było łatwo i szybko, aby bez problemu można było zmienić jej rozmiar czy szybko dostarczyć kwiaty. Bluma dostępna jest w trzech wariantach: Open, Retro i Dot. Jak mówią właściciele: Bluma łączy w sobie ergonomię, ekologię i estetykę – dzięki temu pakowanie oraz dostarczanie kwiatów jest po prostu lepsze i bardziej komfortowe! Z Blumą nie trzeba się martwić jak przewieźć kwiaty na przykład na rowerze.

A wszystko z miłości do kwiatów!

1 1-Terra-de-Flora-branding-by-Parámetro-Studio visual-identity-of-terra-de-flora-by-parametro-featured-540x360 terra-de-flora-by-parametro-studio-16596-17124-hd-wallpapers 3flowerbox1 12141995_412681938931021_2145996580_n_1450255786 5Z8A2222 5Z8A2275-670x447meet-bluma Bluma_Bag_6 file1435226839 file143522685827532496-Bicycle-girl-with-a-basket-full-of-flowers-milk-and-bread-Paris--Stock-Photo

Coca-cola = ikona dizajnu

Butelka coca-coli to chyba najbardziej rozpoznawalna butelka na całym świecie. Projektując butelkę coli, projektanci dobrze wiedzieli co chcą osiągnąć. Konturowy kształt butelki, właściwie od ponad 100 lat nie zmienił się ani trochę.

Kiedy na początku XX wieku na rynku zaczęły pojawiać się liczne imitacje coli, marka potrzebowała całkowitej ochrony i zabezpieczenia. Postanowiła wówczas opatentować dizajn butelki. Co stało się inspiracją, że do dziś cola sprzedawana jest w szklanych butelkach o charakterystycznym kształcie? Wszystko zaczęło się od ziarna kakao. Alexander Samuelson i Earl R. Dean z firmy Root Glass Company w Terra Haute w stanie Indiana w USA zainspirowani idealnym kształtem ziarna kakao, stworzyli prototyp butelki konturowej. W 1915 r. butelka została opatentowana, zaś w 1916 r. firma Root Glass rozpoczęła jej produkcję. Butelka podkreślała innowacyjność i niepowtarzalność marki. Jej kształt sprawiał, że nawet z zamkniętymi oczami, każdy wiedział, że ma w ręku butelkę coli. Stopniowo na sklepowych półkach zaczęło pojawiać się wiele rodzajów puszek i butelek z colą, jednak w głowie każdego do dziś żyje projekt klasycznej, szklanej butelki. Projektanci co jakiś czas tworzą coraz to nowe kreacje dla coli. Butelka ze świecidełkami, z podobizną Lorda Vadera czy Karla Lagerfelda, butelki zaprojektowane przez Donatellę Versace, Albertę Ferretti czy Annę Molinari – to tylko niektóre z designerskich wersji butelek, które miały stać się nowymi ikonami dizajnerskiej coli. Ikoną jednak wciąż pozostaje klasyczna, szklana butelka z klasycznym logotypem. I oby tak pozostało!

andy-warhol-coca-cola1

butelka_CC 1452111914331 1452111931997 15069412 1452111897448 CocaCola 634542057724600000 1ec1dd31a998f10c51923516b6d3dadd z9397711Q,Butelki-Coca-Coli-Karla-Lagerfelda Kolorowe-butelki-Coca-Cola2 40d7833377ba56d3007f67316dbdad73

To nie park rozrywki! To szpital!

Wnętrza dla dzieci są wyjątkowo ważne, a dla architektów wyjątkowo trudne. To właśnie dziecko jest najbardziej wymagającym klientem i odbiorcą. Nie od dziś wiadomo, że aranżacja każdej przestrzeni wpływa na emocje i samopoczucie nie tylko najmłodszych. Tym bardziej jeśli jest to szczególnie trudne i obce dla nich miejsce. Takie jak szpital, czy gabinet stomatologiczny. Czy w polskich realiach doczekamy się aby dzieci otaczało dobre wzornictwo, zwłaszcza we wspomnianych miejscach? Oby! Póki co na oddziałach dziecięcych jest smutno.

Warto podążyć za Anglią, Skandynawią, czy Hiszpanią gdzie projektowaniem przestrzeni dla najmłodszych zajmują się najlepsi architekci. Szpital dziecięcy w Londynie. Wystrój projektuje aż 17 artystów – każdy z nich pracuje nad innym oddziałem. Ma to swoje plusy – wielka różnorodność, ale też minusy – jedne oddziały są ładniejsze, inne mniej. Artyści zostali zaproszeni przez fundację Vital Arts, która od ponad 20 lat dba o obecność sztuki w londyńskich szpitalach. Szpital przypomina dziś park rozrywki, w którym znacznie szybciej i przyjemniej dzieciaki mogą dochodzić do zdrowia. Żywe kolory, naturalne drewno i światło, różnorodność form i kształtów są najlepszym lekarstwem dla najmłodszych.

Na szpitalnych korytarzach dziecięcego szpitala w Barcelonie nie znajdziemy smutnych i chorych dzieci, ale zwierzęta, bawiące się w chowanego. Lew, tygrys, pantera pomagają dzieciom przeprawę przez leczenie.

Doug Dietz – projektant z General Electrics podczas badania w szpitalu w Rio de Janeiro zauważył dziewczynkę, którą czekało badanie tomografem i która tak strasznie bała się tego wielkiego, mało przyjaznego sprzętu. To zdarzenie sprawiło, że dla dziecięcego szpitala w Rio zaprojektował tomograf, którego wygląd sprawia, że dzieci nie boją się badania. Kolorowy aparat, wnętrze niczym z bajki lub z kosmosu sprawia, że dzieci zapominają o tym, że są w szpitalu a nie na przykład w wesołym miasteczku?

Chciałabym, żeby coraz więcej dziecięcych szpitali wyglądało jak te, które Wam zaprezentowałam. Pobyt w szpitalu to ogromny strach dla maluchów. Dlaczego w takim razie nie miałyby udać się do szpitalnego parku rozrywki?

Miller_Goodman_6-600x400 314_197 ChildrensWard_Small_001 ChildrensWard_Small_014-600x400 Chris_Haughton_1-600x400 Chris_Haughton_3-600x400 general02 Respiratory-Ward-7E-by-Miller-Goodman-2014tr Hospital_SantJoan-Deu-Rai-Pinto_11 flamencos05 hospital-sant-joan-de-deu-3 Screen-shot-2014-04-17-at-3_48_43-PM Morag_Myerscough_4 tfile_preview_18 Zrzut ekranu 2015-10-05 14_01_47 TomografoInfantil

peep10 vitalarts-rlh-whitechapel-ncc-002 vitalarts-rlh-whitechapel-ncc-010

Naturalnie z papieru

Pies, dżungla i fortepian…z papieru. Sztuka origami ciągle ma się dobrze a na rynku pojawia się coraz więcej papierowych rzeźbiarzy. Czy ze zwykłego papieru naprawdę mogą powstać takie cuda? Podobno wystarczy kwadratowa kartka papieru, bo to właśnie ona stanowi punkt wyjścia do powstania prawdziwych dzieł sztuki. Oprócz tego przyda się precyzja, cierpliwość i ostre nożyczki. Te ostatnie z pewnością posiada Calvin Nicholls – kanadyjski artysta, zajmujący się tworzeniem papierowych płaskorzeźb. Jego rzeźby wykonywane są w wersji 3D, dzięki czemu papierowe zwierzęta wyglądają jak prawdziwe. Efekt ten dopełnia odpowiednie oświetlenie. Nicholls ma na swoim koncie blisko 1000 różnych prac, a na swojej stronie zachęca do samodzielnego tworzenia rzeźb.

Przepis na własną, papierową masę opracowali Patty i Allen Eckmann, którzy długo szukali unikatowego, plastycznego i nadającego się do odlewu materiału. Sam proces produkcji rzeźb z papieru zbliżony jest do odlewania rzeźb z brązu. W swoich pracach Eckmannowie dbają o każdy detal – od precyzyjnie opracowanych włosów, piór, ubrań aż po mimikę twarzy, która wyraża nawet najmniejszy szczegół. Naturalistyczne przedstawienia Indian, kwiatów, czy zwierząt swoim wyglądem przypominają odlew z kamienia, bądź gipsu.

Dżungla z papieru? Czemu nie! Francuski artysta Mlle Hipolyte stworzył prawdziwą, tropikalną dżunglę wycinając z papieru nawet najmniejsze elementy. Jego papierowe papugi mają fantazyjne upierzenie a lis czy gepard dzięki odpowiedniemu oświetleniu sprawiają wrażenie trójwymiarowości. Takie samo wrażenie uzyskała Lorraine Corrigan, która postanowiła portretować psy, a konkretnie charty. Corrigan doskonale uchwyciła ruch, zabawę czy odpoczynek dostojnych chartów. Na jednej z rzeźb ukazała także bliską więź, łączącą człowieka ze swoim pupilem. Papierowe rzeźby Corrigan są dostojne, smukłe i delikatne.

Papier nie ma sobie równych!

calvin calvin2 calvin4 calvin3 calvin5eckman1 eckmann2 eckmann3 eckmann4 mlle mlle2 mlle1 mlle3corrigan1 corrigan2 corrigan3 corrigan4